

Witamy bardzo serdecznie na terytorium niegdyś potężnego Cesarstwa Bizantyjskiego, obecnie lekko podupadłego przez drobny kryzys aktywnościowy, lecz nadal żywego i wciąż chętnego by się odrodzić jak feniks z popiołów.
Właśnie chyba z uwagi na te niepokoje, wciąż nie przybył posłaniec z tamtego temu. De facto jeśli chodzi o władzę to wciąż nie całe cesarstwo znajduje się pod moim panowaniem. Pewni możemy być jedynie panowania na ziemiach okalających Konstantynopol. Moje panowanie ma też wsparcie Bułgarów, oraz części Greków. Ale nie wiadomo kto jest wierny Konstantynopolowi, a kto nie. Dlatego to będzie trzeba rozwiązywać poprzez podróże nie tylko te dyplomatyczne, ale zapewne w większości te wyprawy zbrojne. Myślę, że tak przebiegnie de facto ten pierwszy rok panowania; właśnie na powiększaniu władzy poprzez podporządkowywanie sobie kolejnych ziemi i kolejnych lokalnych możnowładców. Ale żeby to móc zrobić, potrzebujemy trochę reform, oraz rozwoju narracji. Trzeba zbudować armię. I to najlepiej armię greków, bułgarów, słowian, i/lub innych lokalnych anatolijskich ludzi, gdyż ludność raczej nie zaakceptowałaby i dobrze by mnie nie przyjęła gdybym podbił anatolię na czele łacinników z Jerozolimy. Choć gdyby pomoc była potrzebna, to chętnie z niej skorzystamy.Maurycy Oranje pisze: ↑08 lut 2024, 15:06 Doprawdy. Zastanawia mnie jak ja przeoczyłem przybycie naszego Dostojnego Gościa. Witam serdecznie.
Niepokojące to wieści o tym że jest niespokojnie na północ od mego władztwa. Wasza Cesarska Mość, @Aleksy I Komnen czy sprawa została już zbadana.
Już zdążyłem nadrobić większość wątków.Piotr Asen pisze: ↑18 lut 2024, 22:27 Czcigodny Panie @Stojgniewie, Czcigodny Strategos Temu Hellady, was zapytuje tutaj.![]()