Ciężka piechota nie była formacją jednolitą. W IX i X wieku metalowe pancerze miały tylko 2 pierwsze szeregi, cała reszta musiała polegać na pikowanych kaftanach. Część pieszych nie miała nawet solidnego hełmu i ich głowy chronił gruby turban, co dodawało nieco orientalnego wyglądu. Nie wszyscy też mieli w rękach kontarion. Wiemy że tylne szeregi używały w jego miejsce ciężkich oszczepów menaulion.
Scutatos w czasie walki formowali coś na kształt falangi macedońskiej. Przednie trzy szeregi miały wypoziomowane włócznie skierowany we wroga z czego pierwszy szereg klęczał zasłaniając się tarczą. Szyk ten szczególnie dobrze skonstruowany był do walki z jazdą. Scutatos mieli w zanadrzu też jeszcze jedno ustawienie oparte już nie o walory włóczni a tarczy. Testudo czyli tzw. żółw zniknął jeszcze za czasów legionów, a jego miejsce zastąpił foulkon – szyk oparty na tej samej zasadzie co żółw, ale wykorzystujący też walory włóczni, które wystawały z pomiędzy tarcz. Mówiąc o ciężkiej piechocie nie wolno zapomnieć o osobistej straży cesarza zwanej Gwardią Wareską. Ich charakterystycznym elementem uzbrojenia były tzw. Topory Duńskie, których długość wahała się od 100-170 cm. Gwardia Wareska była bardzo dobrze opłacana i dozbrajana, przez co jej żołnierze mieli najlepsze pancerze i broń.
Piechota bizantyjska swoim wyszkoleniem nie odstawała od legionowych wzorców. Ćwiczyła dwa razy dziennie władanie bronią i tarczą, marsz oraz reagowanie na poszczególne komendy wydawane z pomocą trąbki, rogu lub bębna. Dzięki dużej dyscyplinie zdolna była tworzyć skomplikowane formacje jak „wielowarstwowy” kwadrat w którego środku chroniono tabory, stawiać ufortyfikowane obozy i współdziałać z jazdą oraz machinami wojennymi. Na polu bitwy każda dekarchia piechoty ustawiała się w dwie kolumny na czele których stali Dekarchos i Pentarchos.
