Re: Wielka Wojna Domowa
: 11 sie 2025, 15:58
Król dołączył spowrotem do swoich żołnierzy na wysokości Cezarei Nadmorskiej. Wojsko, wiedząc że lada dzień może odbyć się decydująca bitwa ucieszyło się z obecności swojego wodza ufając że jego intuicja i doświadczenie w nadchodzącej bitwie dadzą przewagę stronie łacińskiej. Droga przebiegała spokojnie, miejscowi nic nie wiedzieli o żadnych przemarszach wojska. Ich niepokój budziło dopiero pojawienie się armii królewskiej.
-Oni się w powietrzu rozpłynęli jak duchy?-zastanawiało się dowództwo.
W końcu do maszerujących oddziałów dotarły wiadomości o zdobyciu i złupieniu Tyberiady
-Tyberiada? Dopiero? To nie jest duże miasto. Lepiej by im było brać Nazaret. Tam jest bazylika. Mogliby ukraść żłóbek. -Zamiast odpowiedzi pojawiły się kolejne wątpliwości
-Gdzie teraz: Bethsan? ;Nablus?; Nazaret? Skoro wzięli Tyberiadę to nie próbują przeć na większe miasta. A może to tylko podstęp? -zastanawiali się wodzowie krzyżowców.
Nie pozostało nic innego jak tylko sprawdzić wszystkie teorie sposobem naocznym. Ale czy dzielić siły by sprawdź obie wersje? Jerozolima jest ważna, ale Nazaret również. Utworzenie dwóch zgrupowań mogłoby dać zbyt małe sily by spotkać się w walnej potrzebie z wrogiem. Wobec braku zdobycia Edessy królowi bardziej prawdopodobne zdało się że przeciwnik pomaszeruje na miasto Zwiastowania. Armia zmieniła więc kierunek marszu, na północny wschód. Byle tylko zdążyć pod Nazaret szybciej niż zrobią to wrogowie. Mając jednak świadomość że forsowanie jak najszybszego marszu to prosta droga do przegranej bitwy zaniechał zbytniego pospieszania swoich podkomendnych. Z powodu takiego postępowania do końca dnia armia nie dotarła do Nazaretu
-Oni się w powietrzu rozpłynęli jak duchy?-zastanawiało się dowództwo.
W końcu do maszerujących oddziałów dotarły wiadomości o zdobyciu i złupieniu Tyberiady
-Tyberiada? Dopiero? To nie jest duże miasto. Lepiej by im było brać Nazaret. Tam jest bazylika. Mogliby ukraść żłóbek. -Zamiast odpowiedzi pojawiły się kolejne wątpliwości
-Gdzie teraz: Bethsan? ;Nablus?; Nazaret? Skoro wzięli Tyberiadę to nie próbują przeć na większe miasta. A może to tylko podstęp? -zastanawiali się wodzowie krzyżowców.
Nie pozostało nic innego jak tylko sprawdzić wszystkie teorie sposobem naocznym. Ale czy dzielić siły by sprawdź obie wersje? Jerozolima jest ważna, ale Nazaret również. Utworzenie dwóch zgrupowań mogłoby dać zbyt małe sily by spotkać się w walnej potrzebie z wrogiem. Wobec braku zdobycia Edessy królowi bardziej prawdopodobne zdało się że przeciwnik pomaszeruje na miasto Zwiastowania. Armia zmieniła więc kierunek marszu, na północny wschód. Byle tylko zdążyć pod Nazaret szybciej niż zrobią to wrogowie. Mając jednak świadomość że forsowanie jak najszybszego marszu to prosta droga do przegranej bitwy zaniechał zbytniego pospieszania swoich podkomendnych. Z powodu takiego postępowania do końca dnia armia nie dotarła do Nazaretu